Hotele na Wakacje

Dworzec PKP Szczecin Główny

Sprawdzone przez Coroner.pl
data: 2007-06-07 | kategoria: Kolej czyli PKP
Rezerwacja hoteli
Miasto wojewódzkie Szczecin posiada sporą liczbę dworców, o czym mało kto wie, bo pociągi pospieszne zatrzymują się tylko na dwóch głównych:Szczecin Główny (lewy brzeg Odry) oraz Szczecin Dąbie (Prawobrzeże).

Polecam jednak tu - i tambylcom przejażdżkę pociągiem osobowym. Odkrywa się wtedy soczyście brzmiące nazwy, takie jak Szczecin Zdroje, czy Szczecin Port Centralny.

Wspomnę również o Dworcu Niebuszewo - ale nie zalecam spacerów w tamte okolice, szczególnie po zmroku. To miejsce przyprawia o drżenie kończyn nawet mieszkańców pobliskich kamienic: odrobinę na odludziu, niby dworzec, a pociągów ani widu, ani słychu, choć starsi tubylcy pamiętają, że drzewiej nawet pospieszne tam się zatrzymywały na swoim przystanku końcowym. I tylko echa gwizdów pozostały w murach, zaś cienie konduktorów nadal pospiesznie przemykają się po ścianach...

Ale precz zjawy wstrętne! My na czynnym dworcu w końcu wysiąść chcieliśmy!

Nad Dworcem Głównym w Szczecinie na szczęście ktoś się właśnie zlitował i na remont piątaka rzucił. Obecnie (lipiec 2007r.) w godzinach właściwie to dworzec dla słabo słyszących - bo prace remontowe polegające na odkuwaniu kawałków betonu i borowaniu dachu naprawdę utrudniają przebywanie w tym miejscu.

Czynne jest tylko jedno wejście - i zaraz naszym oczom ukazuje się las... znaczy nie do końca las, choć widać piknikowiczów na schodach, wylegujących się w słoneczku i proszących przyszłych lub byłych pasażerów PKP oraz odwiedzających o dorzucenie paru złociszy na napój bogów niezbędny tym oto piknikowiczom do życia.

Przebiegamy truchtem, bo piknikowicze jakiś czas już nie widzieli mydła na oczy i możemy nasiąknąć "wonią lasu". I po prawej stronie naszym oczom ukazuje się ciąg kas (i to właśnie w tym samym momencie uszy nam więdną od hałasu). Czynne są zwykle 3-4 i zwykle idzie to dosyć sprawnie, panie mają ekrany dotykowe, sprawnie się nimi posługują nawet, jak już dosłyszą oczywiście, czy chodzi nam o Szczawnicę, czy Legnicę.

Jest i informacja kolejowa, też nienajgorsza, również jak już dosłyszą, czy chodzi o Wrocław, czy Otwock, a to może chwilę potrwać i zależy od indywidualnych predyspozycji do krzyczenia w stronę Pana/Pani w Okienku Informacji. Przed remontem było całkiem podobnie, tylko krzyczało się odrobinę ciszej.

Tyle o kasach. Po przeciwnej stronie holu można znaleźć publiczne toalety - płatne około 2 pln (sic!) i prysznic (osłabła po usłyszeniu ceny za WC nie ośmieliłam się spojrzeć na cennik za prysznic).

Obok toalet są sklepiki (w tym jeden całodobowy), kiosk, a nawet sklepik z książkami i gazetami, gdzie Sapkowski, Koontz i "Harlequiny" na półkach grzecznie obok siebie leżą i kuszą do wchodzenia do swojego świata.

Więcej sklepików typu "mydło i powidło" jest w tzw. "Poczekalni". W poczekalni tylko najwytrwalsi czekają na pociągi, jako że sporo tu Piknikowiczów Poddachowych, szczególnie zimą.

Przebiegamy więc na wdechu przez poczekalnię lub naokoło niej - tu sklepiki sprzedające fajki, zapalniczki, portfele, biżuterię, sklepik dworcowy z gazetami, słodyczami i inszymi gadżetami podróżnego oraz poczta. Tutaj aktualnie ciężko się dostać ze względu na wcześniej wspomniany remont holu głównego dworca. Przyznam, że te sklepiki ze swoimi rozmaitościami nie raz i nie dwa pomogły w zabiciu czasu oczekiwania na pociąg.

Z nosem prawie przyklejonym do szyby można przenieść się do wnętrza starej szuflady (fajki, zapalniczki, pióra, sztylety do otwierania listów i inne egzotycznie wyglądające przedmioty) lub szkatułki – biżuteria srebrna, poczerniała lekko od leżenia na wystawie, niesłusznie pozostawione w posiadaniu pani sklepikarki, bo wzory ładne. Ale gdzie czas na srebro, jak tu pociąg łapać trza?!

Wychodzimy na peron 1 i widzimy również wszystkie pozostałe perony, które dla krótkowidzów pozbawionych węchu prezentują się imponująco. Drewniane dachy z metalowymi łukami podpierającymi je - nieźle, nieźle. Szkoda tylko, że farba odłazi, a odór powoduje, że nos próbuje cofnąć się do wnętrza czaszki.

I tu mamy dwa wyjścia - zależnie od peronu, na który się udajemy. Można bowiem się dostać na perony 2 i 3 przejściem podziemnym (przy okazji mijając wejście do dworcowego bunkra, który można zwiedzać z przewodnikiem codziennie o 12:00). Zdobywając kładkę zawieszoną nad torami (nawet ze schodami antypoślizgowymi!) przedzieramy się na perony 2, 3 i 4.

Peron trzeci jest również popularnym miejscem dla ludzi oraz ptaków. To jedyne miejsce, gdzie można wszamać typowo szczecińskiego pasztecika (polecam wyłącznie osobom ze sprawnym układem trawienia, bo tłusta przekąska - coś jak podłużny niesłodki pączek z nadzieniem mięsnym lub kapuściano-grzybowym).

Niejakim hardcorem można nazwać wymuszanie jedzenia przez dworcowe wróble. Bo właściwie to rację mają - stoi duży człowiek z pasztecikiem lub drożdżówką, wróbel mały się kręci w pobliżu, to go duży człowiek nie widzi. No to wróbel musi biedny trzepotać skrzydłami i nadawać z rosnącym natężeniem dźwięku: "ćwir! Ćwir! ĆWIR!" I człowiek w końcu zauważa awanturnika, rzuca mu okruchy, a najedzony i uśmiechnięty na dziobie wróbel już skacze w stronę kolejnej smakowicie wyglądającej buły...

Kładką nad torami można przejść na drugą stronę dworca, tzw. górną, ponieważ tamta część znajduje się na poziomie kładki i wznosi się w stronę miasta. Tam znajdują się dodatkowe dwie kasy i rozkład jazdy.

Taksówkarz wiozący was na dworzec Szczecin Główny zawsze zapyta: "Od góry, czy od dołu?" i jeśli nie znacie miasta pewnie zawiezie was od dołu, przy budynku dworca. Łatwiej się wam będzie zorientować, gdzie jesteście, bo stamtąd rozpoczął się mój pokręcony opis.

I o dworcu Szczecin Główny to właściwie tyle. Pasażerom przyjeżdżającym do Szczecina właściwie jeszcze chciałam powiedzieć, że jak wysiądą i wyjdą z dworca, to ich oczom ukaże się mały ostrów na rzece z ośrodkiem kajakarskim szczecińskiego AZS z ogromnym napisem "Szczecin wita". I proszę pomyśleć wtedy, że to i ja was tutaj witam...


Felinity
więcej o Szczecinie

Re: Dworzec PKP Szczecin Główny | 2007-07-06 10:59:46 | ~mloda

ale fajny artykuł, super go się czyta i można się pośmiać i dużo dowiedzieć

Re: Dworzec PKP Szczecin Główny | 2007-07-07 16:05:41 | ~zbynio

napisz coś więcej o szczecinie, co tam można robić i zwiedzić i czy są jakieś fajne rozrywki

Re: Dworzec PKP Szczecin Główny | 2009-03-30 19:36:35 | ~J.G.

Jestem z Mazur , Szczecin i dworzec szczeciński dość mi się podoba .Nie jest źle .Jak przyjeżdżam do Szczecina to na dworcu Szczecin Główny zaczyna się moja wizyta. Jest tam świetna kafejka z pyszna kawą i małym słodki co nieco-to po podróży bardzo poprawia humor.A tak wogóle darzę to miasto...

Re: Dworzec PKP Szczecin Główny | 2010-08-19 04:16:31 | ~Podróżny z Gdańska

Wszystko było by OK lecz gdy na dworcu pokazały się naklejki ALKONU na dworcu nie można w nocy czekać na pociąg nie zaczepiony. Osoby te natrętnie zaczepiają żądając gotówki. Wcześniej bywając na tym dworcu widziałem sokistów którzy szybko sobie radzili z tymi osobami. Powinno to się zmienić. Nie...