|
|
Pensjonat Trecius KrakówSprawdzone przez Coroner.pl
data: 2006-29-05 |
kategoria: Pensjonaty
Jak głosi reklama pensjonat oferuje pokoje gościnne w Krakowie. To prawda. Jako, że miałem okazję spędzać tam kilka miłych dni, pokuszę się o przedstawienie sytuacji. Pensjonat ten położony jest kilka kroków od centrum. Dokładnie na ulicy Św. Tomasza/ A ta ulica krzyżuje się z Floriańską, która... ale to wszyscy wiedzą, że jest jedną z najbardziej znanych ulic w Krakowie. Pensjonat Trecius oferuje dwa rodzaje pokoi. Można powiedzieć, że w ofercie są pokoje luksusowe oraz takie mniej luksusowe. Na temat luksusowych nie mogę wiele powiedzieć, gdyż bariera finansowa była nie do przeskoczenia. A najtańszy z luksusowych pokoi nie był wolny w interesującym mnie terminie. Zdecydowałem się więc na pokój numer siedem. Ten z niższej półki. Ale zacznę może od rezerwacji. Rezerwacja przebiegała tylko drogą internetową i to jest ogromny plus. Szybkość odpowiadania na maile jest zadowalająca. Odpowiedzi na pytania są szczegółowe i wyczerpujące. Na stronie pensjonatu można znaleźć wszystkie potrzebne informacje. Są nawet dwa rodzaje mapek oraz formularz ułatwiający kontakt, zadanie pytania. O zdjęciach pokoi i aktualnym cenniku nie muszę wspominać. Nie ma tylko rezerwacji online ale... może się czepiam? Powiem tylko, że strona jest jedną z lepiej przygotowanych stron – przynajmniej pod względem merytorycznym. Pierwsze wrażenie. Po przybyciu na miejsce i znalezieniu odpowiedniej bramy, moim oczom ukazał się ładny, stylizowany na zabytkowy, korytarz z... kamerami. Czułem się odrobinę inwigilowany. Kamery są prawie na każdym kroku. Może to jest bezpieczne ale... Przywitała mnie bardzo miła pani. Obsługa w pensjonacie Trecius jest na naprawdę wysokim poziomie. Troszeczkę tylko, mój humor popsuła niemożliwość zapłacenia za pokój kartą kredytową. Na moje usilne prośby, pani odpowiadała, że wolałaby gotówkę. I takie przekomarzanie trwało dobrą chwilę. Dopiero później, na stronie, znalazłem informację, iż płatność kartą jest możliwa powyżej 200 zł. No ale nikt mi tego na miejscu nie powiedział. Minus. Droga do pokoju wiedzie starymi schodami, które aż proszą się o odrobinę farby lub jakiś stylowy chodniczek. Ale nic z tego. Stare, wydeptane deski mają swój urok, ale bez przesady. Górna cześć korytarza Gryzie się z wykończeniem dolnej części. Mamy za to darmową podróż w czasie. Darmową a raczej wliczoną w cenę. Po wejściu do pokoju byłem odrobinę zawiedziony. Naprawdę oczekiwałem czegoś odrobinę lepszego. Pokój jest olbrzymi, strasznie wysoki, jednak jego wystrój woła o pomstę do nieba. Wszystko sprawia wrażenie akademika a nie pensjonatu. Wyposażenie zgromadzone najmniejszym kosztem i brak jakiegokolwiek planu według którego dobierano wyposażenie. Meble z różnej bajki, pozbierane tak aby były. Nawet kolorystycznie do siebie nie pasują. Łóżka bardzo niewygodne. Jak w większości pensjonatów dwa pojedyncze łóżka złożono w jedno. I kto śpi na łączeniu? No kto? Obok framugi odpadał tynk, podłoga niemiłosiernie skrzypiała a w nocy miałem wrażenie, że ktoś chodzi po pokoju. Spaceruje sobie i ogląda, lub pilnuje, odpoczywających. Tak zapewne pracuje stary parkiet przykryty jakąś wykładziną. Pilot od telewizora lepi się do rąk. Nie, nie chciałem go wynieść, po prostu był taki brudny, że trzeba było przyciski naciskać przez chusteczkę. Na plus można zaliczyć: dwa mydełka oczekujące na ręcznikach położonych na łóżkach oraz wodę mineralną oraz dwie szklanki na stoliku. Jeśli chodzi o temperaturę to w pokoju nawet w mroźne dni jest gorąco. To, że do łazienki trzeba przejść przez pokój ze stołem pingpongowym wiedziałem, ale nie wiedziałem, że podłoga wydaje takie rozpaczliwe i straszne odgłosy. Jeszcze gorsze niż w pokoju. W nocy wszystko jest spotęgowane. Natomiast łazienka jest do zaakceptowania. Jest w niej czysto i schludnie. I znajduje się w niej duża wanna. Tam też można zaopatrzyć się w czajnik. Warto wspomnieć, iż piętnaście minut przed zakończeniem doby hotelowej otrzymujemy grzeczny telefon z przypomnieniem, że właśnie kończy się rzeczona doba. Ja odebrałem to jako próbę pozbycia się klienta. Wynocha bo inni czekają. Z drugiej strony, to może być bardzo wygodne. Zauważyłem, że właściciele i obsługa zostali rozpieszczeni przez odwiedzających. Nie dbają o to czy klient powróci do ich pensjonatu. Moim zdaniem marnują wielki potencjał. Ale tak jest, kiedy ma się ciągle nowych odwiedzających. Ogólnie oferta nie jest zła, jednak za takie pieniądze oczekiwałem czegoś odrobinę lepszego. Brak pomysłu i konsekwencji w urządzaniu pokoju troszkę denerwuje. Już lepiej dopłacić 30 zł i wynająć pokój numer pięć. O ile będzie wolny. Obsługa jest naprawdę miła i stara się być pomocna. Jestem ciekaw jak wygląda ta reprezentacyjna, czytaj droższa, część pensjonatu. Mam nadzieję, że znacznie lepiej. Jeśli chcesz spędzić w miarę tanio czas bardzo blisko rynku, nie oczekujesz nie wiem jakich luksusów, nad tym pensjonatem możesz się zastanowić. Będziesz się tam czuć bezpiecznie i miło. [pokój] [pokój2] [stół do...] [łazienka] dane Pensjonat TRECIUS UL.ŚW.TOMASZA 18 PL-31-020 KRAKÓW telefon TEL:012-421-2521 FAX:012-426-8730 http://www.trecius.krakow.pl |
KategorieWyszukiwarkaPisz do Nas
Jeśli chcesz się podzielić wrażeniami, ostrzec przed nieuczciwością, polecić miejsca godne uwagi, zamieścić ofertę swojego ośrodka
zrób to TERAZ!
Nasi partnerzy |