Hotele na Wakacje

Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009

data: 2009-30-05 | kategoria: Biura podróży
Rezerwacja hoteli
Wykupiłem tygodniowe wczasy w biurze w Gliwicach które organizował Grecos Holiday prosząc miłą panią o lot bezpośrednio do Sharm El Sheik ponieważ miałem 1,5 dziecko wiec nie chciałem aby męczyło się podróżą.

Pani po sprawdzeniu mojej prośby zapewniła że ów lot jest bezpośrednio i będzie trwał 3.5h z Pyrzowic do Sharm. Okazało się ze ledwo samolot wystartował po parunastu minutach już lądował we Wrocławiu (miał lecieć bezpośrednio) Godzina minęła zanim ruszył ponownie a od Wrocławia do Sharm lecieliśmy 3godz i 50 minut.

Po wylądowaniu w Sharm miał czekać na nas polski rezydent ale czekał na nas murzyn który ani be ani me po polsku. I w końcu po odprawie znaleźliśmy naszą polską rezydentkę przy wyjściu z lotniska. Na pytanie czemu jej nie było gdy tylko weszliśmy na lotnisko po przylocie odpowiedziała ze jej tam nie wpuszczą, w porządku tylko czemu nie można było posłać tam kogoś kto mógł wejść a umiał rozmawiać po polsku jak to miały zorganizowane inne biura - totalna olewka. Pani wyszła z założenia że po co mam się z nimi użerać na lotnisku jak przecież sami do niej przyjdziemy...

W czasie pobytu mieliśmy w cenie wycieczkę fakultatywną a był to rejs statkiem z możliwością podziwiania raf koralowych itp. gdy zgłosiliśmy chęć uczestnictwa w tej wyprawie pani rezydent wystawiła nam kwit i zażądała zapłaty za obiad w wysokości 20 dolarów co mnie zdziwiło ponieważ mieliśmy wczasy wykupione w all inclusive. Sprawdzając wcześniej umowę nie zauważyłem żadnej wzmianki ani gwiazdki że za obiad mamy zapłacić ale rezydentka powiedziała ze wszyscy to muszą zapłacić wiec nie kłóciłem sie z nią.

Na statku moje przypuszczenia okazały się bardziej wiarygodne gdy rozmawiając z innymi uczestnikami wyprawy dowiedziałem się że od nich też chciała zapłaty ale powiedzieli jej że w umowie nie ma o tym mowy i nie zapłacili. W tym momencie zrozumiałem że zostaliśmy oszukani przez własną rezydentkę. Po powrocie z rejsu doczekałem się na naszą panią rezydent z którą pojechałem tak jak mi dyktował język. Odpowiedz jej była krótka: Ci państwo którzy nie zapłacili za obiad mieli go nie jeść, chwileczkę droga pani - ja pojechałem na rejs żeby wypocząć, coś zobaczyć a nie pilnować gara i sprawdzać kto zapłacił a kto nie bo gdyby tak było to obiad zjadłaby tylko moja rodzina bo tylko my żeśmy zapłacili....

Złodziejstwo w biały dzień Pani Dominiko (rezydentka z Przyszowic k.Gliwic) Kogo firma Grecos zatrudnia?.... to tak sie pomaga rodzinie z małym dzieckiem na wczasach?

Na koniec chciałem tylko zaznaczyć że podróż powrotną też z międzylądowaniem we Wrocławiu. Jeśli chodzi o hotel i obsługę w którym byliśmy (THE TREE CORNERS PALMYRA RESORT) to pod każdym spojrzeniem PIĄTKA z PLUSEM

Re: Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009 | 2009-06-01 19:28:34 | ~kilo

pora chyba nauczyc sie na pamiec 3ch slow po angielsku,wtedy nawet murzyn nie bedzie straszny

Re: Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009 | 2009-06-29 15:23:13 | ~turysta

Żenujący jest poziom tego artykułu. Proszę Pana, słowo "murzyn" jest obraźliwe i całkowicie nie na miejscu. Polaczek na wakacjach!

Re: Re: Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009 | 2009-07-03 00:05:31 | ~kanalia

frajer i tyle

Re: Re: Re: Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009 | 2009-08-22 12:34:32 | ~tolus

pojechał polaczek na wakacje:))) a było zostać w Gliwicach:)) a co do murzyna to on potrafił nauczyć się angielskiego a Pan?? Panie biały murzynie

Re: Z Grecosem do Egiptu - Żenada 21.04-27.04.2009 | 2010-02-26 23:18:13 | ~Lil

Człowieku widać , że pierwszy raz leciales samolotem, od kiedy to ktokolwiek może wejśc tam gdzie odbiera się bagaż z tasmy? To że wydawało Ci się, że z innych biuro ktoś kogo odbierał wyniakało tylko z Twojej kompletnej nieznajomości jakiegokolwiek języka obcego, ponieważ nie ma takiej...